Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SH. Pokaż wszystkie posty

19 czerwca 2013

Wielki powrót !!!! :) uffff jak gorąco...

Witajcie :)
Niestety długa przerwa pojawiła się w moich postach... ostatnio ograniczył mi się mój wolny czas :P no i te upały chyba spowodowały, że wolałam siedzieć na słonku a nie przy maszynie :) Ale uzależnienie od przerabiania powróciło i niczym nałóg chwyciłam szybko za igłę, nitkę i męski Tshirt, który kupiłam standardowo za 2 zł w Sh :)

Oto moje cudo :) :


A tak wygląda po przeróbce :) :D :




To co zrobiłam to :
1. Obcięłam rękawy.
2. Zwęziłam boki podkoszulka, aby był bardziej dopasowany do mnie :)
3. Skróciłam do pasa, proponuje nawet troszkę krócej niż pas, ponieważ i tak doszyjemy "baskinkę".
4. Doszywamy guziczki (jeśli chcemy) bądź inne ozdoby (ja wykorzystałam guziki ze sweterka od babci, którego nie będę nosić :)).
5. Przód był w serek, więc podszyłam go raz pod spód- niestety mocno odstawał, więc zrobiłam z przodu dwie zaszewki.
6. Doszyłam baskinkę - wykorzystałam odcięty dół i rękawy :) - 10 cm spokojnie wystarczy :)
7. Rękawy, baskinkę podszyłam tylko raz zygzakiem, co nawet ładnie wygląda, jakby ozdoba :)

I to chyba tyle.... Popatrzcie tu :





I na koniec szybkie porównanie :)

 

I jak widać różnice ? :) Mówiłam Wam już, że kocham męskie ciuchy ????:P Jeśli nie, to kocham jeeeeeee :D
Trzymajcie się cieplutko :)

16 maja 2013

Męski t-shirt atakuje :)

Witajcie Kochani :)

Dzisiaj na moim blogu pojawi się pomysł jak wykorzystać ponownie naszych mężczyzn i ich ulubione, stare koszulki :) które oczywiście zalegają w szafie i za nic ich już nigdy nie włożą :)
Ja niestety nie mam komu ich podbierać, więc pokaże Wam bluzo-koszulkę, którą kupiłam w sh za 2 zł :)

Oto małe nijakie paskudztwo :) :


A pomysł na nią, to typowo damska, delikatna koszulka bez rękawów, może być a'la bokserka :)
Najpierw oczywiście trzeba ją uszyć. To mój pierwszy raz gdzie potrzebowałam formę, ponieważ ta bluzka nijak na mnie nie pasowała :) Formę odrysowałam od mojej ulubionej bluzeczki i według niej wycięłam docelową bluzkę. Rękawy i dekolt wykończyłam doszywając pliski, ponieważ w tym przypadku ciężko by mi to było podwijać, żeby się nie ściągnęło.
Gdy już bluzka jest uszyta trzeba ją jakoś ozdobić :) I tutaj pojawia się kolejne wykorzystanie moich farbek do ubrań :) tym razem stawiam na czerń :) Do głowy - niewiem skąd :p- wpadł mi pomysł na kokardkę (są one ostatnio wszędzie :P ). I tak oto szybciutko znalazłam odpowiednią w google, wydrukowałam, przekalkowałam na moją bluzeczkę i namalowałam farbką. Niestety nie miałam odpowiedniego pędzelka, więc możecie wierzyć lub nie :P, ale pomalowałam ją gąbeczką do malowania cieni na powiekach :P a co tam :D może nie wyszło najlepiej, ale oceńcie sami :) :







 Teraz wiem, że zrobiłabym głębszy dekolt, żeby nie była taka grzeczna, ale jak na pierwszy raz jestem z siebie dumna :P


Oczywiście na koniec w szybkim porównaniu, i jak widać różnice? :)


Zapraszam Was zatem do szaf waszych mężczyzn i czekam na oceny :)
Trzymajcie się cieplutko :)


14 maja 2013

Black & White w wersji domowej :) szorty DIY

Witajcie Kochani w ten piękny, słoneczny dzień :)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać kolejne Watch outtt. Tego lata poza neonami, wzorami azteckimi jest też moda na klasyczne Black & White - paseczki, szachownice, wszelkiego rodzaju kratki. Dlatego dzisiaj w moim poście zobaczycie jak zrobić w prosty sposób spodenki w białe paski :)

Oczywiście jak zwykle najpierw potrzebujecie podkład do pracy. Mój wygląda tak (kupione za 2 zł w sh :P) :





Jak widzicie rewelacji nie ma :) Ale kupując takie spodnie z myślą o skróceniu nie zastanawiajcie się wogóle nad ich dołem, zobaczcie czy góra dobrze się układa na pupie, czy nie jest zniszczona, reszta będzie co najwyżej wykorzystana w innym celu :)

Przechodzimy zatem do skrócenia. Podszywamy doły podwójnie pod spód. I zabieramy się za malowanie :)
Moje beztalencie jeśli chodzi o malowanie nadal istnieje, ale na chłopski rozum zawsze jest jakiś sposób :)
I zobaczcie jak to zrobić w prosty sposób :








I chyba wszystko jasne? :) Używamy zwykłej taśmy klejącej by namalować równe paseczki :) Malowałam białą farbą do tkanin, tył zostawiłam gładki. Poczekajcie tylko jak wyschnie zanim odkleicie taśmę (tak na wszelki wypadek). A na koniec oczywiście prasujemy po lewej stronie, aby farba nie sprała nam się przy pierwszym praniu :)

I oto efekt końcowy :








Prawda, że proste? :)
A tutaj w szybkim porównaniu :


Jeśli korzystacie z moich wskazówek czekam na informację i na zdjęcia :) przeczytajprzykawie@gmail.com

Trzymajcie się cieplutko :)

09 maja 2013

Mgiełka na lato ?? nic prostszego.. DIY :)

Witajcie,
Dzisiaj na szybciutko chciałam Wam pokazać moje kolejne cudo, które powstało ze zwykłej, przeciętnej koszuli z kołnierzykiem (wybaczcie, że nie wyprasowana:) ).


Pewnie każda z was ma podobną jeszcze za czasów wieku szkolnego (przynajmniej te ze starszego pokolenia :P ). Gdzieś głęboko w szafie, zapomniana, zakurzona :) Teraz patrzcie jak można ją jednak jeszcze wykorzystać :





To co zrobiłam to :
1. Obcięłam rękawy.
2. Zwęziłam bluzkę w talii (właściwie tuż przy pachach nieładnie odstawała).
3. Wycięłam fragment w bluzce, gdzie chciałam wstawić biały materiał z haftem (Haft wycięłam ze spódnicy którą kupiłam w Sh :P )
4. Krótko mówiąc wycięty fragment stał się dla mnie formą do materiału z haftem.
5. Przyszyłam fragmenty.
6. Przyszyłam z powrotem guziczki z kołnierzyka.
7. Zakończyłam rękawy podwijając podwójnie pod spód.

I gotowe :)



Trzymajcie się cieplutko i pochwalcie się jeśli Was zainspirowałam do jakiejś przeróbki :)
Pozdrawiam :)

07 maja 2013

Ubrana w chuste :)

Cześć,
Dzisiaj nadrobię trochę postów, ponieważ ostatnio miałam problem z wstawianiem tu zdjęć, dlatego hurtowo przedstawię Wam kilka pomysłów z których możecie skorzystać.

Kolejnym Watch outtt był motyw miasta, który pojawia się wszędzie : na ubraniach, na tapetach, dodatkach i w ogóle gdzie się tylko da :)
I oto w sh znalazłam śliczną chustę, która od razu wyglądała mi na śliczną tunikę :) Jako apaszka też byłaby ładna, ale jakoś nie lubię osobiście ich nosić, więc takie wykorzystanie u mnie nie ma szans :P Zapłaciłam 5 zł i zobaczcie co zrobiłam :

Oto ona (słabe zdjęcie jakoś po ciemku :():


Problem pojawił się kiedy chciałam coś z tego uszyć, jak widzieliście nigdy nie szyłam nic od podstaw, co najwyżej przerabiałam, więc jak tu zrobić jakąś formę. Ale wpadł pomysł, że skoro już dopasowywałam ciuchy do swoich rozmiarów to nie będę miała lepszej formy niż jedno z takich ciuchów :)



Początkowo miała być to luźna tunika, ale potem sobie pomyślałam, że materiał się rozciąga, więc pewnie za jakiś czas się sama rozciągnie, więc zrobiłam ją dopasowaną.

To co zrobiłam : 
1. Ucięłam najpierw na szerokość podwójnie złożony materiał, szpilkami odmierzyłam sobie talię , sfastrygowałam - przymierzyłam, żeby sprawdzić czy nie za ciasna.
2. Wyciełam resztę materiału - na powyższym zdjęciu będzie to cała forma pod pachą.
3. U góry przy przymiarce odmierzyłam długość rękawów i właśnie tyle z każdej strony zszyłam w linii prostej bez udziwnień.
4. I tak oto wam zostanie praktycznie gotowa tunika z dekoltem w łódkę, ale ja chciałam jednak głębszy dekolt, wiec posłużyłam się jedną z bokserek, która idealnie na mnie leży :P (skromnie mówiąc) i wycięłam według linii.
5. Rękawy oczywiście wyszły za szerokie, w stosunku do dopasowanej bluzki, więc stopniowo je wycinałam pod pachą, aż wreszcie trafiłam na swój rozmiar :)
6. Po dopasowaniu przeszyłam szwy na maszynie.
7. Dekolt i rękawy zakończyłam podwijając je dwukrotnie pod spód. Szwy przeprasowałam (co niestety u rękawów zakończyło się fatalnie, bo się jeszcze poszerzyły, ale w rezultacie nie wygląda tak źle :P )

I oto efekty : 








16 kwietnia 2013

Widzisz tu materiał? Czy dużą bluzkę? :)

Witajcie w ten piękny, gorący wieczór :)
Dzisiaj pokaże Wam zaległą przeróbkę. Niby banalne, ale od dziś inaczej będziecie oglądać ciuchy w Sh :P




Kiedy w sh ujrzałam to cudo nie widziałam wcale rozmiaru 42 czy większego, widziałam śliczny materiał idealny na mgiełkę pod żakiet :) Koszt 2 zł to najlepsza inwestycja jaką mogłam popełnić.
To co musiałam zrobić to zwęzić boki i rękawy. Początkowo chciałam z tego zrobić długą tunikę i po skróceniu rękawków i wykończeniu ich wyszło mi coś takiego :


 


Ale tak przymierzałam, ubierałam, ściągałam i tak w kółko i coś mi nie pasowało :) i jak widać na zdjęciu wyżej już szpileczką zaznaczyłam, że jednak będzie to krótka wersja, niczym koszula :) i zdecydowałam, że jednak muszę ją skrócić i efekt rewelacyjny ( nie pożałowałam ) :P :



Pod bluzeczkę ubrałam czarną, zwykłą bokserkę, ponieważ bluzka jest całkiem prześwitująca i efekt końcowy jest taki (krótka koszula z rękawem 3/4):


Podoba Wam się? Macie może w szafie starą bluzkę po babci ? To dziewczyny działamy i zabieramy się do roboty!!! :):)
A dziś życzę Wam słodkich snów :)